K: a w tle piosenka o uroczym tytule "there are many ways to die". Kr: u mnie w tle "end of all hope". K: och, jak pozytywnie. Kr: u mnie to stała pozycja przed egzaminami.
K: chyba se tigera pierdyknę:D Sy: w sensie, że się oszukujesz, że coś się pouczysz? :D K: będę się opierdalać jakby szybciej:P hm, to może lepiej kawa. Sy: :D K: tak, stanęło na kawie. Sy: ale stoi jak penis? czy mniej pewnie? K: :D Sy: nie wiem jak interpretować ten uśmiech :D K: stoi dosyć pewnie:P
[E. ma opryszczkę. w związku z tym, z serii 'twórcze dyskusje na poziomie', przedstawiamy:]
K: ej, a czy opryszczką można zarazić np. penisa? A: tak, jest coś takiego jak opryszczka narzadów płciowych. K: ciekawe. E: tak... paskudna sprawa. trzeba zaprosić kogoś kogo nie lubisz (...) ej! to zaproś X.! zarażę go! K: zrobisz mu loda?! E: jeszcze boli mnie gardło, więc zarażę jego penisa bólem gardła! A: [facepalm] K: pozwól, że zastosuje moją strategię z przedwczoraj i postoję...
[no i pokazała... E. i K. słuchają. E. zaczyna tańczyć do rytmu. K. natomiast stoi jak wryta.]
Sy: i jak wam się podoba?! E: no nie widzisz, że tańcze i łapię się za cycki!? K: powiedzmy, że ja z kolei okazuję swój entuzjazm jak penis - stoję...
[z serii "komentujemy zachowania samców", przedstawiamy:]
E: a teraz nakazał mi przerwę na spanie! kiedy ja się pobudziłam! K: powiedz mu, że nie może cię zostawiać pobudzonej. nie jesteś amebą, nie rozmnożysz się przez podział.
E: przyjadę i będziemy radzić. nasz rok smoka nadszedł. nasz rok! rok sukcesów i miłości! musimy w niego uwierzyć :) K: już jest czy dopiero nadejdzie ten rok smoka? bo póki co to się chyba spóźnia. tak jak mój okres. E: w lutym będzie jakoś :P
Kr: wypij szklankę oleju - to podobno pomaga na stres. K: nie wierzę. Kr: serio - zapewnia ci nowe, wielkie problemy, dzięki czemu nie myślisz o poprzednich. K: dziękuje, ciociu dobra rado.